PODRÓŻE

Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

środa, 20 lutego 2013

Dyskusje na zielono. Kto dołączy?

Lubię zimę czy już nie? Za oknem łagodnie spadają płatki śniegu. Wprost cudo. Nie mogłam jednak przejść obojętnie obok kolorowych oczek pierwiosnków, od których już uginają się półki w kwiaciarniach i niemal każdym markecie. No nie mogłam.

Więc teraz patrzę na wiosenne symbole, a w tle wiruje śnieg. Kuriozum lekkie, ale co tam.

Zbliżającą się wiosnę poczuję mocniej w najbliższych dniach. Jutro (czwartek 21 lutego) o godz. 19 w Zielonym Montesouri w Zielonej Górze odbędzie się kolejne spotkanie z serii Green Drinks. To ogólnoświatowy trend otwartych spotkań ludzi różnych profesji i zainteresowań, by w luźnej atmosferze się poznali, porozmawiali, a przy okazji nawiązali w przyszłości współpracę. To taka przerwa w konferencjach - tak bowiem powstała sama idea Green Drinksów. Któryś z amerykańskich pewnie (bo jakżeby inaczej:) naukowców zauważył, ze najciekawsze dyskusje odbywają się w tzw. kuluarach konferencji czyli na kawowych przerwach. Postanowił zapoczątkować konferencje, które składają się z ... samych przerw kawowych:)
W Zielonej Górze takie spotkania odbyły się już dwa. Tematem kolejnego, właśnie w czwartek, jest zielona alternatywa w miastach. Będzie mowa o partyzantce ogrodniczej, warzywniakach na dachach i bombach kwietnych. Obrazki z innych miast maja stać się pretekstem do podobnych działań w Zielonej Górze. Czy tak się stanie? Czy w tę stronę podąży dyskusja i rozmowy przy kawce? Zobaczymy. Zapraszam serdecznie!
A w piątek wybieram się na Gardenię, czyli targi ogrodnicze w Poznaniu. Co ciekawsze rzeczy i trendy postaram się opisać. Szczególnie ciekawie zapowiada się konferencja. Zobaczcie sami. Może ktoś jeszcze dołączy? Wyjeżdżam rannym pociągiem, jakby co:)

4 komentarze:

  1. A jak tam się mają nasiona. Kiełkują?

    OdpowiedzUsuń
  2. Słabo (szczerze, to niemal wcale), ale czekam cierpliwie:) Za to natkę pietruszki już zbieram.

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy ktoś też już coś wysiał i ma już zielone na wierzchu? pochwalcie się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wysiałam w niedzielę. Lobelię. Czekam.

    OdpowiedzUsuń