Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

niedziela, 22 marca 2015

Wiosenny zając, czyli dziecięce DIY

Przedszkolny konkurs po raz kolejny rozgrzał głowy niemal do czerwoności w poszukiwaniu pomysłów, co i jak zrobić. Tym razem tematem było zwierzątko świąteczne. Hmm, niby prościzna, ale człowiek chciałby być kreatywny nieco i wymyślić coś innego niż... sama nie wiem co. Marta wpadła pierwotnie na pomysł zajączka ze styropianowego jaja (które już mamy w domu), ale trzeba byłoby jeszcze dokupić drugie jajo lub kulę na głowę, a jakoś nie miałam po drodze do t=sklepu z takimi elementami. No to został internet i wyszukiwarka.
Kilka pomysłów mi się spodobało. Marta wybrała taki:

Wprawdzie mi osobiście bardziej podobały się szalony koguty, to decyzja córy była nadrzędna i nieodwołalna. Zabrałyśmy się do pracy.
Nie miałam białych torebek, ale miałam blok z białymi kartkami. Reszta też się znalazła i manufaktura białych zajączków ruszyła.





A to efekt ostateczny. Nam się podoba. Nawet bardzo:)


poniedziałek, 2 marca 2015

Zanim ogród rozkwitnie...

Po porannym zimnym deszczu wyszło słoneczko. Orzeźwiona deszczem ja (miałam poranne spotkanie w terenie) i orzeźwiony deszczem ogród w słońcu wyglądaliśmy pewnie cudnie. Ogród na pewno:) Jeszcze wprawdzie do wiosennych kolorów daleko, ale tulipany na stole cudnie pachną, gałązki jabłonki zakwitły eterycznymi płatkami, a po południu mamy z Martą plan - uwiośnienie okien. Efekty na pewno pokażę:) 
A tymczasem kilka pomysłów, jak ozdobić dom wiosennymi kompozycjami i jak obsadzić rabaty, by wiosna zapierały dech.