niedziela, 24 września 2017

IGA - jak zasypało mnie multum inspiracji

Już miałam nie dojechać na IGA do Berlina. Ale ostatecznie mąż zrezygnował z wypadu na kajaki, pogoda dopisała i ruszyliśmy.

IGA to Międzynarodowa Wystawa Ogrodnicza, która trwa od 15 kwietnia w Berlinie. Można ją zwiedzać do 15 października, warto zatem się pospieszyć i ją odwiedzić. Na prawdę warto. I to oferta nie tylko dla pasjonatów ogrodnictwa. Dobra zabawa gwarantowana dla dzieci na świetnych placach zabaw (o nich w kolejnym poście) i dla "osób towarzyszących", bo atrakcji i pięknych miejsc jest mnóstwo. Wystawę przygotowano z prawdziwym rozmachem.
Już 9 lat temu miasto zabiegało o organizację targów, a w 2010 r. dowiedziało się, że jego kandydatura przeszła. Początkowo wystawa miała odbywać się ne terenie zamkniętego lotniska Tempelhof w centrum Berlina, ale ostatecznie zdecydowano o innej lokalizacji. Zaczęły się więc ostre przygotowania. Nic dziwnego, skoro do zagospodarowania było ponad 100 ha. Punktem wyjścia były Ogrody Świata, które od dłuższego czasu już przyciągają rzesze wielbicieli ogrodnictwa. Ale to tylko kilkanaście hektarów. Resztę trzeba było na nowo wymyślić, zaprojektować i wykonać tak, żeby podczas wystawy zwiedzający mieli wrażenie, ze teren już istnieje od dawna.
I chyba się udało. W mojej ocenie - udało się.