PODRÓŻE

Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Nie nadążam. Za wiosną

Natura buzuje. Na całego. Codziennie inny ogród, inne rośliny, inny czas. Jeszcze kilka dni temu niektóre ledwo wyrastały z ziemi, dziś pysznią się pakami kwiatów. A tych w ogrodzie już mnóstwo - na kalinach, na jabłonkach, na szczypiorku, na bzach, na dąbrówce, na aronii, na... wymieniać można i można. Nawet na jarmużu, którego badyle zostawiłam na zimę po zebraniu liści. I co? Wyrosły nowe i z nimi pędy kwiatowe. Będzie na obiad jak znalazł:)
Kilka dni temu zrobiłam kilka zdjęć poglądowych do tematu - co trzeba zrobić w ogrodzie. Ale zanim zaczęłam cokolwiek robić, minęło kilka dni i zdjęcia już nieaktualne. Zresztą zobaczcie sami.
Szczypiorek przed kilkoma dniami...
 Ten sam szczypiorek dziś..


Kalina bodnantska jeszcze niemal bez liści z resztą kwiatów...

I dzisiejsza jej krasa:

Jabłoń ozdobna 'Ola' kilka dni temu:


I dziś:


Rabarbar w poniedziałek:

Rabarbar dziś:


 I fiołków mi przybyło... A przyznam się, że przywiozłam miesiąc temu od mamy sporą kępę fiołków z przeświadczeniem, że mam tak mało...:)
 


Dodam tylko, że te maleństwa to też fiołki:) Szukają sobie miejsca, gdzie się da, nawet w szparach w chodniku...

I jeszcze kilka wiosennych obrazków:
Trzcinnik ostrokwiatowy 'Overdam' w wiosennej szacie. Kiedy inne trawy jeszcze śpią lub niemrawo zaczynają się budzić, on już na posterunku. 
 Podobnie jak hakonechloe z urzekającymi karminowymi łodyżkami:

A praca w ogrodzie? No tej mnóstwo. Praktycznie wszystko: przycinanie, nawożenie, karczowanie, sadzenie, pielenie. Lista zadań dłuuuuuga. Powoli się zabieram, a tymczasem siadam na tarasie lub przechadzam się z kubkiem kawy i gapię się oniemiała z zachwytu dla przyrody. Jak dobrze, że znów jest wiosna:)