Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

wtorek, 22 stycznia 2013

Rzeżuchowy zawrót głowy, czyli nuda na talerzu

W kwestii rzeżuchowej jesteśmy z Martą ekspertkami. Zawsze siejemy razem, czekamy razem i potem ją zjadamy razem. Czyli same plusy: zdrowie (a muszę zdradzić, że Marta nie jest wielbicielką surowizny warzywno-owocowej), nauka (a jak z tych nasionek się robią takie zielonej listki?), wspólne spędzanie czasu poza telewizornią i nauka współpracy (to ty mamusiu przynieś talerzyk i watę, a teraz potrzymaj to. Ja już posieję).
A wiecie, że rzeżuchę niektórzy nazywają pieprzycą? Hmm, pierwsze słyszę, ale wyczytałam tak w necie. Z ciekawostek, które tam jeszcze znalazłam to to, że w starożytnym Egipcie składano ją w darze zmarłym faraonom, a do Polski trafiła w XV w. Ogólnie ma same dobre związki, minerały, witaminy i wszelkie tego typu substancje. Poprawia też wygląd skóry i paznokci. Same plusy. Kłopot z tym, że nam się już trochę znudziła...
No to postanowienie styczniowe - poeksperymentować z kiełkami. Już nawet zakupiłam nasiona. Mam nasiona na kiełki fasoli Mung (skusiła mnie ich mięsistość:), słonecznika (podobno mają słodki orzechowy smak), mieszankę rzodkiewki, soczewicy, rzeżuchy i fasoli Mung oraz mieszankę ostrą z rzeżuchą, gorczycą białą i rzodkwią. Odleżały już swoje w szafce, czas się zabrać za realizację postanowienia. Przeraża mnie to zamieszanie z odlewaniem wody i przepłukiwaniem, i zalewaniem, i zasłanianiem... Ale trudno.
Otóż drogą losowania wybrałam mieszankę łagodną. No to muszę poszukać jakieś dobre naczynie i do dzieła. Trzymajcie kciuki.

2 komentarze:

  1. Moje ulubione to brokuły, mung i rzodkiewka. Czerwona kapusta tez jest zjawiskowa. Wspaniale rośnie lucerna, która czasem mi smakuje a czasem mniej. Rzeżucha od dziecka niesmaczna dla moich kubków smakowych, słonecznik nie wychodzi, zaś do kiełkowania od 15lat używam naczynia, w którym mam 1, 2 albo 3 pietra i najprostsze przelewania. Nie trzeba zasłaniać. Po prostu płukanie raz dziennie i rośnie, a im jasniej i cieplej tym szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za rady. O brokułach też słyszałam, że dobre, a tą kapustą mnie zaskoczyłaś. Jak się uda pierwsza partia, będę próbować wszystkich, jakie znajdę:)

    OdpowiedzUsuń