Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

czwartek, 6 lutego 2014

Zwariowałam!

Czy to normalne? Czy ja jeszcze nie postradałam zmysłów? Mam trzy pudła pełne nasion! A dzisiaj kupiłam kolejne! Ograniczam się, jak mogę, ale...
No to w zapasie mam:
astry (3 rodzaje), słonecznik, firletkę, wilec, powój, ślazówkę różową, slazówkę białą, chaber bławatek, czarnuszkę, firletke chalcedońską, gipsówkę wytworną, malwy, maki, goździki ogrodowe, goździki brodate, żagwin różowy i niebieski, szałwię fioletową, szałwię muszkatołową, groszek ozdobny różowy, czerwony i mix, fasolnik egipski, facelię len trwały niebieski, len wielkokwiatowy czerwony, ogórecznik lekarski, złocień maruna, tytoń oskrzydlony, dzwonek brzoskwiniolistny, rącznik, tyroń narcyzowy, heliotrop, lobelie niebieska i różową, anagalis. No i pudło ze swoimi zbiorami nasiennymi, a tam paczuszki z nasturcją, nagietkiem, cyniami małymi i cyniami dużymi, firletką, fasola ozdobną, tytoniem ozdobnym, ślazówką, no i kosmosem, kosmosem i kosmosem:) Nie wypisuje tu juz rodzajów sałat, bazylii, ziół innych wszelakich i warzyw na wysiewkę.
Ufff
Tylko gdzie ja pomieszczę wszystkie rozsadniki i skrzyneczki z siewkami? hmmm Godne zastanowienia...

2 komentarze:

  1. Wirus wiosenny dopadł i mnie.Wczoraj wymiękłam w castoramie iiii..nawrzucałam do koszyka nasionka kwiatków ziólek i warzywek na kilkadziesiąt zł.W ten weekend zaczynam:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo! Tylko ja bym się mimo wszystko jeszcze nie spieszyła zanadto. Oczywiście można siać zioła, sałatę na tzw. młode listki, a pod koniec miesiąca begonię czy lobelię. A zresztą, tydzień w tę czy w tę:) grunt to mieć przyjemność z pracy w ogrodzie i z roślinami. Wiele radości życzę!

    OdpowiedzUsuń