PODRÓŻE

Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

niedziela, 8 września 2013

Warzywa i owoce - czyli przetwory pełną parą

Trzy dynie (dwie o skórce zielonej, jedna o pomarańczowej), cukinia, pudło pomidorów (malinówek i innych niezidentyfikowanych), wiadro śliwek, trochę jabłek, karton malin (ze 3 kg), kosz gruszek, pięć buraczków, gar owoców czarnego bzu - oto dorobek weekendu w rodzinnej wsi. Teraz na kuchence buzuje bez (Robię z niego sok, który pamiętam z babcinej spiżarni. Zasypałam obrane owoce cukrem i gotuję na wolnym ogniu, by puściły sok, teraz przez sitko i sok do słoiczka. Na zimowe przeziębienie idealny). Cukrzą się też maliny. Część zamroziłam (potem je zasypuję cukrem i miksuję w malinowy sos do deserów albo robię sorbet malinowy), resztę przerobie na dżemy (podczas gotowania jednak soku jest mnóstwo, więc trochę go odsączę i będę miała i sok malinowy, i dżem, a co:).
Jutro śliwkowe dżemy z goździkami, cynamonem, kakao (różne wersje, wszystkie sprawdzone, wszystkie przepyszne), potem śliwki w syropie cynamonowy i cytrynowym. Ech, będzie pachniało u mnie przez kilka dni:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz