Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

środa, 28 sierpnia 2013

Donice, donice, a co w nich?

Donic wybór mamy już ogromny. O ile utyskuje jeszcze często i gęsto nad asortymentem ogrodowej małej architektury (ławeczki, altanki, kwietniki, pergole i takie tam), to już w donicach można przebierać do woli. Są doskonałym sposobem na ubarwienie tarasu, patio, które najczęściej wybrukowane jest niemal do granic wytrzymałości, balkonu oczywiście i także ogrodu. Ułatwiają życie, bo można w nich posadzić rośliny, które wymagają innej gleby niż nasza ogrodowa. Więc nie musimy wymieniać pół ogrodu, rezygnować ze swej ulubienicy. A nawet możemy ją przestawiać w różne miejsca.
Obecnie szukam kompozycji do jesiennych donic, bo wrzosy czarują na każdym kroku, a letnie lobelie czy pelargonie czas swojej świetności mają za sobą.
Ja wybrałam kapuściane:) Ozdobne kapusty od niedawna można kupić w naszych sklepach ogrodniczych. Wcześniej widywała je głównie w pismach kolorowych. Więc, gdy je zobaczyłam i wcale drogie nie były (4 zł za sztukę), kupiłam od razu. Do tego urzekły mnie po raz pierwszy cyklameny. Nie wiem, dlaczego dopiero teraz, ale jednak urzekły, chociaż jeden malutki kosztował mnie 9 zł. Dodałam jeszcze klasykę czyli wrzos i żurawkę. Bo byliny, drodzy Państwo, świetnie się sprawdzają w donicach.


 A tak wyglądają moje donice obsadzane wcześniej. Koleusy się rozrosły:
 Lantana zmarniała nieco, ale i tak to mój ulubiony zestaw:)
 Begonia i srebrna mgiełka. Sprawdza się.
I tu dochodzimy do sedna tego, o czym chciałam napisać - o doborze roślin.
Gdy wiosna zawita w naszym kraju szturmem ruszamy po surfinie, pelargonie, bakopy, komarzyce czy kocanki. Wybór roślin jeszcze niedawno był ograniczony i to się zmienia, na szczęście. Poza tym warto przekonać się do sadzenia w donicach.... bylin jako roślin okresowych. Cenowo kompozycja wygląda podobnie, a można przesadzić potem roślinę do ogrodu. Co więcej, wiosna można tę roślinę nawet z ogrodu wykopać! Wtedy koszty już minimalne się robią. Co wybierać?
W dużych donicach może rosnąć niemal wszystko (oczywiście bierzemy pod uwagę zacienienie miejsca, gdzie będzie stał pojemnik, i częstość planowanego podlewania). Nie bójmy się kilku gatunków, jeśli mają podobne upodobania. A gęstość? Za wygodnie im może nie będzie, ale jeśli będziemy regularnie odżywiać (polecam odżywki w płynie), to na pewno będą zdobiły przez cały sezon.
A oto kilka inspiracji. Na początek jeszcze letnie:




 
Tu już pomysły na jesień:





 A takie donice widziałam w Sopocie na deptaku. Bardzo mi się spodobały, bo są dowodem na to, że w mieście wcale w donicach nie trzeba sadzić begonii. Wyglądały cudnie:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz