Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

wtorek, 22 października 2013

Jesiennie, niezmiennie, a może zmiennie?

Było bardzo ciepło, chociaż już jesiennie. Złoto, chociaż za oknem mżyło. Wesoło mimo szarugi. Akumulatory naładowane na dłuuuugo. A to za sprawą jesiennego spotkania w bibliotece im. Norwida, a dokładniej w Klubie Mam działającym przy oddziale dziecięcym, gdzie razem z dziećmi i ich rodzicami odkrywaliśmy uroki jesieni.
Foto: Klub Mam
Dzieci najpierw przygotowały dla siebie jesienne korony zdobiąc je darami natury (dostępnymi o tej porze roku). Poszły  w ruch liście, patyki, kasztany, żołędzie. Rodzice też nie odpuścili okazji, by trochę porządzić:). A potem szukaliśmy dźwięków jesieni zastanawiając się, jak brzmi orzech spadający na trawę, a jak pestki słonecznika? Aby lepiej to usłyszeć, zrobiliśmy jesienne instrumenty muzyczne z ozdobionych różnorodnie papierowych rolek różnych gabarytów. A w środku? czym jesień bogata! Groch, fasolka, żołędzie, kasztany, słonecznik, orzechy... Dźwięków mnóstwo.
Kolorowe instrumenty, korony na głowach i wesoły jesienny orszak był gotowy. Teraz już jesienne szarugi i smutki nam niestraszne! Dziękuję wszystkim za piękny, wesoły i inspirujący czas.
Więcej zdjęć tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz