PODRÓŻE

Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

piątek, 12 lipca 2013

Polnych kwiatów uroki niezaprzeczalne

Zachwycamy się wypielęgnowanymi rabatkami, trawnikami jak na w ogrodach angielskiej królowej, przystrzyżonymi żywopłotami... ale co rusz natura pokazuje nam pazurki, nie pozwala o sobie zapomnieć i wskazuje, że chyba nie tędy droga do równowagi. I niewidzialna ręka sieje w naszych ogródkach pokrzywy, lebiody, mniszki... Ich prawdziwy urok dostrzegli już niektórzy projektanci wplatając rośliny, uznawane dotychczas za chwasty, w kompozycje rabatowe. O ile w Anglii, mateczniku europejskiego ogrodnictwa, wielu chwastów już po prostu nie ma i ich obecność w ogrodzie może stanowić na prawdę oryginalny element, to u nas jeszcze (na wielkie szczęście) chwastów jeszcze trochę żyje w naturalnym środowisku. Wystarczy pójść na spacer na łąki, pola, do lasu. Teraz jest moment, gdy natura aż bucha różnorodnością i dzikością. Jest cudna...


Byłam na takim spacerze niedaleko Kożuchowa. Jechałam z jednej wioski do drugiej i nie mogłam się napatrzeć na kolorowe pobocza. Wjechałam w boczna dróżkę i nie zważając na poranną rosę i mokre do kolan spodnie (nie wspominając o przemoczonych butach) ruszyłam na spacer miedzą. Oto żniwo:)
Ależ potem pachniało w samochodzie rumiankiem. A ileż owadów przywiozłam przy okazji do domu:) Chociaż odchorowałam ten spacer w mokrych butach, to i tak się opłacało. Piękny czas, tylko dla mnie. A bukiet oszołomił i zachwycił wszystkich, którzy go widzieli. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz