Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

niedziela, 4 stycznia 2015

Jak zapodział się nowy rok...

Zimowo mi się przysnęło nieco. Niby zamieszania sporo, ale jakiś letarg ogarnął, pomysły pisaninowe przez palce uciekały i czas goniły nie mogąc dogonić, bo ten już do końca swej drogi zmierzał i nie oglądał się na jakieś zawołania, prośby, próby ogarnięcia czy zagarnięcia.
I tak zastał mnie nowy rok, a właściwie kolejne już jego dni.

Po wojażach świąteczno-noworocznych (w bardzo ładne miejsca zresztą) doszłam jednak do wniosku, że ja jednak do podróżnych dusz nie należę, włóczęgostwo jest i obce na dłuższą metę. Lubię swoje miejsce, swoją łazienkę, swoją poduszkę i widok za oknem. Nie żebym nigdzie wyjeżdżać nie lubiła, ale jakoś ten czas ostatni gorący był bardzo i z nowym rokiem postanowiłam przystopować nieco. Przynajmniej z nastawieniami, bo postanowienia? Hmmm. Siedzę właśnie z kubkiem grzanego wina i tabliczką czekolady, więc z przyjemności rezygnować nie zamierzam. Może jakiś język po drodze podszlifuję dla przyzwoitości, albo i nie.
Planów na zimę miałam sporo, a tutaj już połowa zimy za nami. Ogród zmrożony nieco porankami przyciąga mnie zaspaną jeszcze z kubkiem kawy do okna.




Ale już wracam do siebie. Wracam też do ogrodu, albo przynajmniej do myśli o nim. Bądźcie, proszę cierpliwi. A tymczasem życzę uważności na innych, umiejętności dostrzegania nie tylko radości dużych, ale i tych malutkich, no i zieleni, w ogrodach, donicach, w sercach i głowach.


4 komentarze:

  1. Ależ fajnie, że tu trafiłam :)
    Coś nie mogę niestety subskrybować :( ale podglądać będę bo bardzo mi się tu u ciebie podoba.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, również wszystkiego, co najlepsze życzę i zapraszam częściej:) Pozdrawiam. Beata

    OdpowiedzUsuń
  3. Beata, ten piękny las to chyba nie u nas, co? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie u nas, ale blisko granicy:) polsko - czeskiej czyli Zlote Hory:)

    OdpowiedzUsuń