PODRÓŻE

Przyjazna człowiekowi przestrzeń to miejsce, gdzie czujemy się dobrze, swobodnie, wygodnie, miło, przytulnie, a jednocześnie daje nam ono energię i jest inspiracją. Takich miejsc szukam i takie staram się tworzyć. I właśnie o tym jest ten blog: małych uciechach, niespodziewanych pomysłach, ciągłych poszukiwaniach, działaniach, odczuciach i eksperymentach.

sobota, 28 grudnia 2013

Pomieszanie z poplątaniem

Lada moment zakwitną bazie, kalina bodnantska już w pełni okwiecenia, jeszcze trochę, to i forsycja ruszy. Wiosna niemal w pełni. Wystawiłam zioła w doniczkach na taras. Bo w domu się kisiły, zaczęły wyciągać za słońcem i chyba chłodniejszym niż pokojowe kaloryferowe powietrze. No i bałam się mączlików. Więc sięgam teraz co obiad lub kolacje po ziółka zza drzwi, czasem nawet się przy tym poopalam, bo słońce mocno przygrzewa.
A po świątecznym obżarstwie zamiast na sanki poszliśmy na rowery. Odkurzyć je trzeba było nieco, bo już pochowane w piwnicy, ale udała się bardzo przyjemna przejażdżka.
Gdyby nie uparty kalendarz wskazujący grudzień zaczęłabym siać jednoroczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz