Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywnik. Pokaż wszystkie posty

17 lutego 2015

Pięknie i pożytecznie, czyli warzywa wśród kwiatów

Warzywniki są ostatnio w modzie. I bardzo dobrze. O zaletach uprawiania własnych warzyw chyba pisać za wiele nie trzeba. Wiadomo, że w małym ogrodzie nie wyhodujemy tylu ziemniaków, by starczyło na cały rok dla czteroosobowej rodziny, ani marchwi tyle (chyba, że ktoś mało jej je, ale to nie u nas). Ale na drobne warzywa (sałata, buraczki, fasolka, groszek, jarmuż, zioła wszelakie) miejsce znajdzie się wszędzie. Nawet w donicy.
Można oczywiście wyznaczyć w ogrodzie miejsce tylko na warzywnik. I coraz częściej takich miejsc powstaje (co baaaardzo mnie cieszy). Sprawdzają się oczywiście podwyższone rabaty. Ale wielu pewnie przeraża widok takich grządek na środku ogrodu (pamiętajmy, że warzywa potrzebują sporo słońca). Przyznam, że mi też szkoda trochę karczować część ogrodu pod warzywa (chociaż taka myśl ciągle mi się plącze po głowie).
Dzisiaj jednak propozycja inna, dyskretniejsza, eklektyczna: warzywa wśród kwiatów. Nie od dzisiaj wiadomo, że niektóre warzywa urodą nie ustępują roślinom ozdobnym. Dlaczego by tego nie wykorzystać?
Oto kilka propozycji mieszanek?














Dla mnie to po prostu szaleństwo! I, uwierzcie, można taka rabatę zrobić w skali mini i też będzie dobrze wyglądała. W ub. r. zrobiłam pierwsze przymiarki. W tym poszaleje bardziej:)



Kto szaleje ze mną?

09 czerwca 2014

Warzywa z ogródka. Nie mojego, niestety

Załamałam się ostatnio. Z ogrodniczego powodu. Bo u mnie warzywa rosnąć nie chcą. No nie chcą. Kwiaty i krzewy jak oszalałe, a warzywa nie. A uwielbiam warzywniaki, ale jeszcze bardziej warzywniki. Zakochałam się w jednym takim, mojej klientki. Starsza pani sama go oporządza od lat. Wypielęgnowany, z różnościami wszelakimi, tyle ich, że przechadza się między grządkami i można tu skubnąć groszek słodki, a tam truskaweczkę, a tam listek sałaty czy mięty. Przy okazji popatrzeć na ogórki, pomidorki, kalarepki. No cudo.
Dwa dni temu dotarłam wreszcie na działkę znajomej. Opowiadała o niej sporo, plony pokazywała często. Teraz miałam okazję pojechać tam i na własne oczy przekonać się, że choć trochę dzika ta działka, to wysiane rukole, kalarepy, jarmuże, marchewki, pietruszki, groszki, boby i wszelkie takie, idą jak szalone. Ani ślimak nie zje, ani mszyca nie obsiada. No i dostałam sadzonki kalarepek, jarmużu, kolendry, a rukoli nazrywałam w kapelusz Marty, bo tylko takie naczynie miałam pod ręką. Posadziłam te sadzonki, może chociaż to urośnie?
A wczoraj sąsiadka późnym wieczorem w kaloszach i kusej ogrodniczej kiecce wręczyła mi pęk świeżej pachnącej i przepysznej rzodkiewki. - Idą jak oszalałe i choć ciasno tam, bo nie przerywałam, wszystkie mają dorodne kulki - stwierdziła wręczając mi czarowny bukiet. Bo obiecała, że jak wyjdą, to się podzieli. No i udały się.
A u mnie? Nawet mi się pisać nie chce. Tylko po głowie zaczyna się plątać myśl - karczuję połowę ogrodu i robię warzywnik. Dobry pomysł? Hmmm, trochę tego karczowania by było...










Chociaż poziomki jakieś się pojawiły :)


A może jednak warzywnik... W końcu wprawę mam coraz większą. Po przedszkolnym zrobiliśmy też nieduży przydomowy. O taki:
  
 Może by mi taki wystarczył ...

28 maja 2014

Warzywnik w przedszkolnym wydaniu

Gdy kilka dni temu podjechałam pod zaprzyjaźnione przedszkole, gdzie w ramach działań Zielonogórskiego Towarzystwa Upiększania Miasta zakładałam warzywniak z przedszkolakami (więcej tutaj), podbiegł do mnie mały chłopczyk, przedszkolak i wołał z daleka: - A roślinki wszystkie rosną! Dbamy o nie! - zapewnił gorąco uśmiechając się radośnie uśmiechem bez jedynki z przodu. Rozczuliłam się bardzo i ogromnie. Bo jak tu nie kochać dzieci za ich zaangażowanie, radość i szczerość.
A jak warzywniak? No rośnie wszystko. Martwię się trochę, czy obecne ulewy nie poniszczyły zbytnio upraw. Trzymam kciuki, a jutro podjadę zrobić nowe zdjęcia.
Tymczasem krótka relacja z ostatniego obsadzania tutaj.



Zajrzyj również tutaj:

Naturalny ogród dla wszystkich

Ogrody naturalne to miejsca przyjazne nam ludziom. A jeśli są rzeczywiście przyjazne nam, to i innym stworzeniom. Niestety trudno za przyja...