Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wino. Pokaż wszystkie posty

12 lutego 2014

Cięcie winorośli - na nauki czas

Na cięciu winorośli to ja się nie znam. Coś, czyli letnią przycinkę i ograniczanie owoców, próbowałam robić eksperymentując nieco na krzewach rosnących u rodziców. Ale o zimowej przycince tylko słyszała, że takowa jest i jest potrzebna, jeśli chcemy mieć ładne grona.

Wprawdzie w swoim ogródeczku miejsca na takowe krzewy nie mam, ale u kilku klientów winorośl się pojawia i miło byłoby wiedzieć, co z nimi robić. A może i w przyszłości jednak się skuszę na własne wino. Stąd decyzja podjęta - w najbliższą sobotę 15 lutego wybieram się na szkolenie z zimowej przycinki.



O godz. 11 w winnicy Miłosz w Łazie rozpocznie się kolejna odsłona Akademii Winnicy Miłosz. - Zimowe cięcie decyduje o jakości i ilości (czyli urodzie) owoców w najbliższym sezonie - tłumaczy Krzysztof Fedorowicz z winnicy. Kto ma ochotę na nauki, wystarczy wziąć odpowiednie obuwie i sekator. Będzie to bowiem nauka nie tylko teoretyczna, ale i praktyczna. A potem już tylko zasłużony odpoczynek przy winach z rocznika 2013 (z zacnych szczepów: pinot noir, pinot blanc, biały zweigelt). Właściciele winnicy zdradzają, że wyszły ciekawe:)
Koszt - 35 zł, rezerwacja pod adresem: info@winnicamiłosza.com.pl

20 listopada 2013

Wino się poleje

Do lubuskich win i winiarzy mam wielka słabość. W obcowaniu z twórcami i ich trunkami zawsze jest zaskakująco, serdecznie miło i niezwykle aromatycznie. Ludzie z pasją robiący coś niezwykłego. Niby od nowa, ale jednak zakorzenione głęboko w tradycji miasta, regionu. Pięknie o tym pisze Krzysztof Fedorowicz w swojej książce "Grunberg" (rozmowa z autorem).
O lubuskim winie mówi się ostatnio sporo i to w różnych kontekstach. Że kwaśne, że drogie, ale również, że przyszłościowe. Nie bez kozery chyba w nasze strony ściągają Francuzi, podobno najlepsi znawcy win, by tutaj uprawiać winorośl i produkować szlachetny trunek. No i koło Zaboru powstaje największa winnica w Polsce.
Czy to świadectwo tworzenia symbolu na siłę? Chęci wyróżnienia się, by wreszcie przestano nas mylić z Lubelszczyzną, a Zielonej Góry z Jelenią Górą? A może interpretowania na wyrost poczynań dawnych mieszkańców?
Czy rzeczywiście wino tutejsze ma przyszłość, znajdzie swoje miejsce nie tylko na stołach koneserów, ale również zwykłych wielbicieli wina, którzy zwykle zaopatrują się w biedronkowe, wcale nie najgorsze trunki? Warto się o tym przekonać, a okazja jest nie byle jaka - Gala Lubuskiego Wina.

W piątek 22 listopada od godz. 18 będzie można skosztować dziewięć win rocznika 2012 z dziewięciu winnic: Cantina, Julia, Kinga, Ingrid, Miłosz, Na Leśnej Polanie, Equus, Pałac Mierzęcin oraz Krucza.
Do win podane będą przystawki specjalnie dobierane przez winiarzy do ich pokazowych trunków. Każdy z winiarzy opowie też historię tego, co będzie można skosztować.
Bilety w zielonogórskiej palmiarni. Ja już kupiłam:)
A tutaj na dokładkę o tym, jak lubuskie wino powstaje:)

Zajrzyj również tutaj:

Naturalny ogród dla wszystkich

Ogrody naturalne to miejsca przyjazne nam ludziom. A jeśli są rzeczywiście przyjazne nam, to i innym stworzeniom. Niestety trudno za przyja...